Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 553 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Rozdział XXIV

poniedziałek, 17 czerwca 2013 22:50

Damon:

Moją ostatnią i myślę najlepszą próbą udowodnienia Agacie mojej racji- jest Klaus. Jak każda istota nadprzyrodzona wie- jest Pierwotnym i potrafi zauroczyć wampira. Mój plan polega więc na tym by, przekonać go żeby zmusił Stefana do powiedzenia prawdy. 

"Och Damon, ty seksowny mądralo!"- cieszyłem się z mojego genialnego pomysłu. Miałem tylko nadzieję, że uda mi się jakoś namówić Klausa...

Byłem już pod drzwiami wielkiej i starej lecz nienagannie wyglądającej willi Pierwotnych, gdzie również przebywała hybryda. Otworzył mi we własnej osobie.

-Damon? Co cie tu sprowadza?- nie krył zdziwienia

- Mam do ciebie sprawę

-Dobrze, wejdź więc.- otworzył drzwi szerzej bym mógł wejść do środka

Udaliśmy się do salonu, gdzie nakazał mi usiąść na sofie, a sam podszedł do barku z różnymi alkoholami.

-Przejdźmy od razu do rzeczy. Czego chcesz?- odparł nalewając bursztynowego trunku.

Bez wahania opowiedziałem mu całą historię, a on patrzył z niewzruszoną miną, jakbym czytał mu bajkę dla dzieci. A może nawet wtedy okazywałby więcej emocji.

Na zakończenie całej opowieści dodałem:

-I proszę cię o to byś zauroczył mojego brata, by powiedział dziewczynie całą prawdę.

-A co będę z tego miał?- spytał z cwanym uśmieszkiem popijając whiskey. Mogłem się tego spodziewać. On zawsze chce czegoś w zamian. Zresztą po co być bezinteresownym skoro można dostać coś w zamian?

-A co cię interesuje?

-Hmm... spędzę jeden dzień z Agatą.

Zaszokowało mnie to. spodziewałem się raczej, że będę musiał odwalić za niego brudną robotę, ale nie to. Na cholerę on chce się z nią zobaczyć?!

-Co? Po co?

-Dużo o niej słyszałem. Zaintrygowała mnie, chcę ją poznać- dodał jakby nigdy nic

Nie uśmiechało mi się zostawić brunetkę samą z nim, szczególnie z nim. Aczkolwiek jeśli mam ją odzyskać, muszę się zgodzić. Nie mam innej opcji.

-A więc... niech będzie- wyciągnąłem dłoń na znak umowy

-Niech będzie- uścisnął ją- Kiedy mam to zrobić?

-Dzisiaj.- odparłem bez zawahania i wyszedłem z posiadłości.

 

**********

Taki przedsmak tego, co czeka Was w kolejnych rozdziałach. Jak myślicie jak potoczy się plan Damona? Wypali? A może nie? To w kolejnych rozdziałach, które postaram się by pojawiały się regularnie, jak na moim drugim blogu. Do zobaczenia pyszczki moje kochane! :*

Agata

 

 


Podziel się
oceń
13
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Rozdział XXIII

wtorek, 19 lutego 2013 19:30

Agata:

 

Zeszłam do kuchni i od razu chciałam zawrócić. Stał tam Damon i sączył jakiś alkohol opierając się o ścianę. Miał zamknięte oczy, ale jest wampirem więc wiedziałam, że mnie słyszy. Jednak muszę być silna i nie mogę po sobie pokazywać jak bardzo mnie zranił oraz upokorzył. Weszłam w głąb pomieszczenia i momentalnie jego piękne tęczówki skierowały się na moją twarz, która spłonęła rumieńcem. Bałam się spojrzeć na niego i utonąć w głębokim oceanie jego oczu , jednak zrobiłam to i zobaczyłam jak przygląda mi się z… pogardą?

-Już skończyliście? Szybko.- jego głos był tak przesiąknięty jadem, że aż bałam się co będzie dalej.

-Słucham?- Byłam dosłownie zszokowana. Jakim prawem to on jest na mnie zły? Przecież to nie ja robię nie wiadomo jakie zboczone rzeczy, po wyznaniu miłości innej osobie.

-Nie sądziłem, że tak szybko się pocieszysz. Do tego seksem ze Stefanem- jego ton nadal się nie zmieniał.

-Co?! Ja nie robiłam tego ze Stefanem! Z resztą nawet jakby coś to nie twój interes!- warknęłam i dostrzegłam w tego oczach zmianę. Mogłam dostrzec ulgę połączoną z miłością i troską.

-Agata…-zaczął tym razem miękko i spokojnie

-Tak?-zapytałam bez jakiejkolwiek oznaki złości

-To wszystko nie było tak jak myślisz- mówił próbując się do mnie zbliżyć. Jednak ja nie pozwoliłam mu na to idąc w stronę lodówki.

-A jak?- odparłam zaglądając do niej.

-No bo nie uwierzysz mi ale… Stefan zauroczył tą dziewczynę by mnie uwiodła i zaczęła całować. Później zorganizował wszystko tak żebyś mnie zobaczyła!-prawie krzyczał

W tym momencie nie wytrzymałam, z hukiem zamknęłam lodówkę i zaczęłam się na niego wydzierać.

-Czy ty siebie słyszysz?! Oskarżasz brata o coś takiego?! Czyś ty zgłupiał do reszty?! Całowałeś się z jakąś panienką i w tak idiotyczny sposób się usprawiedliwiasz?!

-Ale to czysta prawda!

-Co się tutaj dzieje?- znikąd pojawił się Stefan

-Nic właśnie kończymy rozm…- zaczęłam jednak Damon nie pozwolił mi skończyć

-Ty… -spojrzał na niego z mordem w oczach- Ty to wszystko uknułeś!

I rzucił się na niego

-Damon zostaw go!-próbowałam go odciągnąć, ale zignorował mnie i nadal bił brata

-Jak mogłeś mi to zrobić? Jak mogłeś zrobić to Agacie?!

-Do cholery o co ci chodzi?-zaczął  Stef

-Ty już dobrze wiesz! Udowodnię to.- … i rzucił nim o przeciwległą ścianę

-Damon!- krzyknęłam i odbiegłam do mojego chłopaka.

O tylko popatrzył na mnie nieprzytomnym wzrokiem i znowu gdzieś uciekł. Tchórz.

-Stefan? Słyszysz mnie?- potrząsnęłam nim

-Tak… Wszystko dobrze- masował się po głowie. Widocznie ostro nią walnął- Wiesz o co mu chodziło?

-Nie… niestety nie.- nie wiem czemu skłamałam. Coś wewnątrz mnie podpowiadało żebym to zrobiło. Zaufałam temu uczuciu.

 

-Zadzwoniłeś do Bonnie i Caroline?-spytałam gdy oboje siedzieliśmy na sofie w salonie przy palącym się kominku i piliśmy czerwone wino. Było dość romantycznie…

-Tak, ale nie mogą

-A czemu?-podniosłam się z jego ramienia i spojrzałam mu w oczy

-Bonnie uczy się nowych zaklęć, a Caroline ma randkę z Taylerem.- mówił to bez zająknięcia, ale czy naprawdę zaklęcia byłyby ważniejsze niż przyjaciółka?

-No ok rozumiem.- znów oparłam się o ramię Stefana i podkuliłam nogi by było mi wygodniej. Salvatore natomiast przycisnął mnie mocniej do siebie. Mimo tej miłej atmosfery nie mogłam zapomnieć o Damonie. Zastanawia mnie fakt, czemu pomyślał, że robiłam to z jego bratem? Czy on uważa mnie za aż taką zołzę? To boli, bardzo. Im dłużej jestem w Mystic Falls tym częściej chciałabym by to wszystko nigdy się nie zdarzyło…


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Przeprosiny

sobota, 16 lutego 2013 15:06

Jeny nie wiem od czego zacząć... Oczywiście, że nie porzuciłam moich blogów. Za bardzo je pokochałam. Nie miałam jak dodać rozdziałów bo mój komputer dokonał żywota. Nowe rozdziały dodam jak najszybciej oraz nadrobię czytanie i komentowanie Waszych. Bardzo przepraszam i mam nadzieję, że więcej taka sytuacja się nie powtóry...

Kocham Was i pozdrawiam:*

Agata


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Liebster Award

czwartek, 24 stycznia 2013 20:49

W wielką radością informuję, że zostałam nominowana przez Ola Skoczylas z bloga http://pamietnikdamona.blogspot.com/ do Liebster Award. Jest to nominacja otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest ona przyznawana blogom mniejszej ilości obserwujących, dając możliwość rozpowszechnienia. Po otrzymaniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby , która cię nominowała. Następnie nominujesz 11 (nie można jednak nominować osoby która nominowała ciebie) oraz zadajesz im 11 pytań.

 

1. Mam 15 lat.

2.Zakochałam się w Pamiętnikach Wampirów i czytając opowiadania o nich sama zaczęłam pisać bloga. Z tą różnicą, ze główną bohaterką nie jest Elena.

3.Zainspirował mnie podziw i może w małym stopniu zazdrość, dlatego też gdy tylko miałam wenę zaczęłam pisać.

4.Kocham książkę "Ostatnia spowiedź". Polecam!

5.Ulubiony film to "TED" (Bolał mnie na nim brzuch od śmiania), a serial to oczywiście "Pamiętniki Wampirów"

6.Zdecydowanie DELENA!

7.Myślę, ze tak, bo Klaus zmienia się przy Caroline, jest lepszy.

8.Hmm Myślę, że udaję taką twardą i bezwzględną dlatego, ze nie raz dostała w życiu zraniona i nie chce dopuścić do następnego. Uważam, że w głębi duszy jest wrażliwa i dobra.

9.Spotykam się z przyjaciółką. Ona zawsze potrafi poprawić mi humor. Słucham muzyki czy piszę opowiadanie.

10.Zdecydowanie wampir! :d

11. One Direction-They don`t know about us. 

 

 

Nominuję:

http://moja-dziwna-wyobraznia-opowiadania.bloog.pl/

http://damon-roz-pamietniki-wampirow.blogspot.com/

http://dark-hunks.blogspot.com/

http://forbidden-looove.blogspot.com/

http://blood-angel-damonamelia.blogspot.com/

http://o-b-c-a.blogspot.com/

http://zycie-oczami-wampira.blogspot.com/

http://mojwampir-damon.blogspot.dk

http://zahipnotyzowanaja.blogspot.com

http://vampanne.blogspot.com/

http://the-new-road.blogspot.com/

 

Moje pytania:

1.Jak długo prowadzisz bloga?

2.Czemu wolisz Stefana/Damona?

3.Kto/Co zainspirowało Cię do napisania opowiadania i publikowania go?

4.Ulubiony serial/film?

5.Ukochana książka?

6.Którą piosenkę słuchasz najczęściej?

7.Co sądzisz o Klausie?

8.Ile masz lat?

9.Gdzie chciałabyś mieszkać?

10.Co lubisz a czego nie w Elenie?

11.Od kiedy oglądasz i jak się dowiedziałaś o "The Vampire Diaries"? 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (27) | dodaj komentarz

Rozdział XXII

czwartek, 24 stycznia 2013 19:54

Stefan:

 

-Agata? Co się dzieje?- podbiegłem do drzwi jej sypialni, w których stała z przerażoną miną

-Emm… Nic. Nie mam ochoty teraz o tym gadać- usłyszałem. Chciała z powrotem zaszyć się w pokoju, ale musiałem ją zatrzymać.

-Czy to ma coś wspólnego z Damonem i tą dziewczyną?- tylko to przyszło mi na myśl

Brunetka momentalnie się zatrzymała i powoli odwróciła w moją stronę. W jej oczach dostrzegłem smutek i przygnębienie.

-Skąd o tym wiesz?- zapytała po chwili łamiącym się głosem.

-Byłem na chwilę po coś w samochodzie i gdy chciałem już wracać do ciebie usłyszałem głośne „Nienawidzę cię”. Od razu przybiegłem sprawdzić co się stało i zobaczyłem jak mój brat trzyma w objęciach i całuje tą dziewczynę.

-Dalej się z nią całuje?- zapytała z szokiem

-Nie. Wyszli gdzieś razem. Mówił o hotelu czy coś w tym stylu.- wzruszyłem ramionami

Po tym co powiedziałem wybuchła płaczem i wtuliła się we mnie. Pozwoliłem jej się wypłakać do woli. Nienawidzę okłamywać. Szczególnie osób które kocham. Do tego Agata płaczę przez brednie wypowiedziane przeze mnie. Jednak musiałem to zrobić. Wiem, że jest to strasznie egoistyczne, ale jeśli chcę by ona była przy mnie muszę pozbyć się zagrożenia. Tym bardziej kiedy zagrożeniem jest Damon, który ją kocha.

 

Agata:

 

Nie mogę uwierzyć, że poszedł z tą lafiryndą do hotelu. Bóg wie co teraz tam robią. Cały czas płakałam wtulona w przyjemnie pachnącą koszulkę Stefana. Damon strasznie mnie zranił. Dla niego chciałam zerwać z moich obecnych chłopakiem, jednak teraz widzę, że po prostu nie był tego wart. Młodszy Salvatore nigdy mnie nie zranił. Jest czuły, kochany, opiekuńczy. Dla niejednej dziewczyny byłby ideałem, tylko że ja cały czas kocham Damona!

-Kochanie uspokój się już. On nie jest wart twoich łez.- szepnął i zaczął głaskać mnie po włosach.

Powoli zaczęłam normować oddech.

-Stefan… mam… prośbę- odezwałam się pierwszy raz od jakiegoś czasu

-Wszystko czego zapragniesz.- na jego słowa mimowolnie się uśmiechnęłam.

-Mógłbyś zadzwonić po Bonnie i Caroline?

-Ja już ci nie wystarczam?- zapytał z wyraźnych rozbawieniem w oczach.

-Nie o to chodzi, po prostu chciałabym pogadać z dziewczynami.

-Jasne, już dzwonie- posłał mi ciepły uśmiech i pocałował w czoło. Chciał wyciągać telefon, ale go powstrzymałam

-Za chwilę to zrobisz- uśmiechnęłam się uwodzicielsko i zaczęłam całować jego usta.

Nie chciało mi się bawić w żadne delikatne muśnięcia. Od razu przeszłam do namiętnych i długich pocałunków. Czułam, że przez ułamek sekundy zdziwiony zesztywniał, ale zaskoczenie minęło tak szybko jak przyszło. Uśmiechnął się i zaczął oddawać pieszczotę. Jedną dłoń wplótł we włosy, a drugą na pośladku i jeszcze bardziej przyciągnął mnie do siebie. Nie spodziewałam się takiego zachowania po Stefanie, ale to miła odmiana. Chciałam się już się od niego oderwać, jednak ten pociągnął mnie za sobą na łózko. Siedziałam na nim okrakiem i całowałam. Zaczął powoli wkładać swoje gładkie ręce pod moją bluzkę. Nie chciałam go odtrącać. Musiałam czuć teraz czyjąś bliskość. Szybko ją zdjął i położył dłonie na moich biodrach. Teraz ja powolnych zmysłowym ruchem zaczęłam zdejmować z niego koszulkę. Gdy o nastąpiło zamurowało mnie. Tym samym przestałam go całować.

-Coś nie tak?- zapytał przestraszony

-Nie. Masz po prostu idealne ciało.-lustrowałam jego klatkę piersiową i brzuch. Na żywo wygląda o wiele lepiej niż na ekranie komputera.

-Ty też masz niczego sobie- uśmiechnął się łobuzersko i znów mnie pocałował. Szybkim ruchem obrócił nas i wylądowałam pod nim. Nagle zaczął schodzić ustami coraz niżej. Mruczałam z przyjemności. Położył ręce na zapięciu od spodni, na co ja zareagowałam natychmiast

-Stefan… nie.- odtrąciłam go

-Co? Czemu?- zapytał zdziwiony

-Po prostu nie. Jeszcze nie teraz. –spuściłam wzrok

-Ok, rozumiem. Nie będę cię do niczego zmuszać

-Dziękuję- cmoknęłam go w policzek ubrałam bluzkę- Idę coś zjeść a ty zadzwoń do dziewczyn. Jeśli będą mogły niech będą na 2 godziny.

-Jasne. Smacznego kochanie.

-Dziękuję.

Pobiegłam na dół coś przekąsić bo byłam głodna jak wilk. Późnij postanowiłam wziąć prysznic, odświeżyć się i co najważniejsze zmyć wszystkie oznaki płaczu.

 

Damon:

Pół godziny wcześniej w Grillu…

 

Nie mogę znieść tego co powiedziała Agata. Nienawidzi mnie. Wypiłem już 2 butelki Burbona i nadal nie mogę zapomnieć. Ciekawe jak ja jej to teraz wytłumaczę?! Że ta dziewczyna weszła do nas do domu?! Że zaczęła mnie podrywać?! W ogóle skąd ona wiedziała gdzie mieszkam?! I czemu tak dziwnie się zachowywała? Była natarczywa i chamska.

O kur**! Przecież Stefan mówił, a raczej groził, że mam się nie zbliżać do Agaty bo coś tam. To on wpłynął na tę blondynkę, by zaczęła mnie całować, a później dopilnował aby zobaczyła to Aga. Zabiję go!! Przez niego ona teraz sądzi, że nie można mi zaufać. Ale zabiłem Agnes. Jak ja jej to teraz udowodnię?? Jednak teraz moim celem jest powiedzenie całej prawdy dziewczynie, którą kocham i błaganie o przebaczenie.

 

Szybko zapłaciłem za alkohol i wampirzym tempem udałem się do pensjonatu. Będąc już w środku, szybko skierowałem się do pokoju brunetki, jednak nie taki widok chciałem tam zastać. To co zobaczyłem złamało moje martwe serce na tysiąc kawałeczków.

Agata bez koszulki siedziała okrakiem na Stefanie, który także pozbawiony był bluzki i całowali się.

Na początku chciałem ściągnąć niebieskooką z mojego brata i zabić na miejscu tego idiotę. Ale dziewczyna jeszcze bardziej znienawidziłaby mnie. Poczekam aż będzie sama i wtedy porozmawiamy szczerze w cztery oczy.

Mimo wszystko miałem ochotę rozpłakać się jak małe dziecko. Nie jest to najlepszy widok w życiu, jeśli widzisz swojego własnego brata całującego się z osobą którą kochasz. Nie mogąc już dłużej ich oglądać, zszedłem do salonu jeszcze bardziej się upić.

 

*********

Tak wiem jestem okropna, że napisałam coś takiego. Jeśli będziecie na mnie wkurzeni to się nie dziwię. Trudno mi było pisać scenę ze Stefanem wiedząc, ze jestem Team Damon. Kolejny rozdział pojawi się w weekend, a do tego czasu czekam na komentarze z opinią. Z góry dziękuję

Pozdrawiam:*

Agata


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Rozdział XXI

sobota, 19 stycznia 2013 20:38

 -Agata, mogłabyś przynieść z mojego pokoju jakąś koszulkę z krótkim rękawkiem? Proszę.- zrobi słodkie oczka

-Jasne- powiedziałam z uśmiechem.

Weszłam po schodach kierując się do pokoju Salvatora, gdy nagle…

 

Zobaczyłam Damona całującego się z jakąś dziewczyną. Do moich oczy zaczęły napływać łzy. Ja on mógł mi to zrobić? Najpierw wyznaje mi miłość, a później całuję się ze zgrabną blondynką. Stałam w progu jego pokoju i nie mogłam się ruszyć, a tym bardziej odezwać wzroku od tego bolesnego dla mnie widoku. Stałam jak słup soli, a po moich policzkach coraz bardziej spływały słone łzy.

-Damon...-wyszeptałam. Nie zareagował.

-Damon- powiedziałam trochę głośniej

Wtedy oderwał się od dziewczyny i spojrzał leniwie w moim kierunku. Chyba nie spodziewał się mnie. W momencie, kiedy to sobie uświadomił, w jego oczach można było odczytać strach, smutek, gniew, ale też miłość. Ja nadal nie mogłam się ruszyć, ani nic powiedzieć. On natomiast oderwał na chwile wpatrzony we mnie wzrok, spojrzał na tą panienkę i powiedział ze złością

-Wypierdalaj stąd póki żyjesz.- I znów jego spojrzenie spoczęło na mnie. Nagle cała złość z niego wyparowała i została tylko troska oraz rozpacz. Zaczął powoli iść w moją stronę

-Agata…-jego głos drżał. Ja natomiast nadal nie ruszałam się i patrzyłam na niego z szokiem.

-Agata, ja…- był już blisko mnie i zaczął wyciągać rękę.

Dopiero teraz odzyskałam panowanie nad ciałem i głosem

-Nienawidzę cię!- wrzasnęłam i z płaczem uciekałam do swojego pokoju zatrzaskując go oraz barykadując komodą. Z rykiem rzuciłam się na łóżko.

 

Damon:

 

-Nienawidzę cię!- krzyknęła i wybiegła z pokoju.

Byłem w szoku. Powiedziała to czego tak bardzo nie bałem się i nie chciałem usłyszeć. Kurwa, co ja zrobiłem?! Nie dawno wyznałem, że ją kocham, a teraz obściskuję się z jakąś laską?! Jestem głupi! Teraz już nigdy mi nie zaufa i będzie ze Stefanem.

-Co się tu dzieje?- usłyszałem jego głos- i gdzie Agata?

Nic nie odpowiedziałem tylko tępo wpatrywałem się w ścianę

-Kim do cholery jest ta dziewczyna?!

Dopiero teraz przypomniałem sobie o… Agnes? Wampirzym tempem znalazłem się przy niej i bez wahania skręciłem jej kark.

-Damon! Co się dzieje?- Stefan po raz kolejny próbował coś ze mnie wyciągnąć, tym razem jednak zaczął mnie potrząsać. Z całej siły odepchnąłem go, tak że z hukiem wleciał na ścianę, a ja uciekłem z domu.

 

Stefan:

 

O tak! Powiedziała to! Nienawidzi go! Hura!! Teraz już mogę być spokojny o Agatę. Nikt mi je nie odbierze. Mimo, że głowa pęka mi od tego bliskiego spotkania ze ścianą, cieszyłem się. Będę musiał jeszcze pozbyć się ciała. Nie sądziłem, że Damon tak impulsywnie zadziała. Żal mi tej dziewczyny, bo miała całe życie przed sobą, ale cóż… musiałem zrobić coś by Agata znienawidziła mojego brata… i udało mi się.

 

Agata:

 

Nadal płakałam, gdy usłyszałam pukanie do drzwi.

-Zostaw mnie, chcę być sama- wyszeptałam i znowu zaczęłam ronić łzy. Znów pukanie.

-Stefan powiedziałam, ze masz odejść. Nie mam ochoty z nikim gadać

On nadal nie ustępował i walił w drzwi. Wkurzyłam się. Odsunęłam komodę, otworzyłam i zamarłam.

-Klaus…

-Witaj Agato.- uśmiechnął się i pocałował moją wierzch mojej dłoni.

-Czego chcesz?- odpowiedziałam ostro

-Może trochę szacunku-uśmiech nie schodził z twarzy- Słyszałem o tobie i zaintrygowałaś mnie… Czemu płaczesz? Nie bój się mnie na razie nic ci nie zrobię.

-Ugh… to nie przez ciebie- zaczęłam ściekać łzy z moich policzków- A teraz mów prawdę. Czego chcesz?-spytałam błagalnie

-Mówiłem prawdę, chcę cię poznać- uśmiechnął się, ale nie był to łobuzerski ani chytry tylko zwykły przyjacielski uśmiech- Do zobaczenia niedługo.

Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdyż zniknął.

 

*********

Hej! Pewnie teraz mnie zabijecie za to, ale musiałąm napisać, że Damon całował się z Agnes. Jednak obiecuję Wam że w przyszłych rozdziałach będzie lepiej:) Jeśli (ale wątpie) podobał się Wam rozdział to proszę komentujcie, bo to naprawdę motywuje.

Z góry dziękuję<3

Pozdrawiam:*

Agata


Podziel się
oceń
6
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Rozdział XX

czwartek, 17 stycznia 2013 20:00

Już postanowiłam… Nie mogę być ze Stefanem  skoro bardziej kocham Damona. W ogóle nie wiem po jaką cholerę zgodziłam się na ten związek. W pewnym stopniu zakochałam się w młodszym Salvatorze, ale nie można tego porównywać z miłością do Damona. Zerwę ze Stefanem, ale jeszcze nie dzisiaj. Nie chcę by cierpiał tak kiedy zerwał z Eleną…

 

Stefan:

 

Cholera! On chce mi ją za wszelką cenę odebrać. Słyszałem wszystko, co do słowa. Jak on mógł?!  I to się nazywa braterstwo?! Skoro on tak gra, to mi nie pozostaje nic innego jak się przyłączyć.  Mam już nawet plan dzięki któremu Agata znienawidzi Damona. Trzeba jak najszybciej wprowadzić go w życie.

 

2 godziny później…

 

Okej, wszystko jest już załatwione. Zahipnotyzowałem jakąś ładną dziewczynę, żeby poderwała mojego brata. Ma się zacząć z nim całować… a kiedy to nastąpi, poproszę Agatę, żeby przyniosła coś z mojego pokoju, a ponieważ po drodze jest pokój Damona, więc wszystko zobaczy. Wiem, że jest to okropne ale nie pozostaje mi nic innego.

Podczas gdy ta dziewczyna, bodajże Agnes, będzie podrywać Damona, ja umówię Agatę z Bonnie i Caroline. Dawno się z nimi nie widziała więc na pewno się ucieszy. Nie będzie to jednak trwało długo bo znając go, nie będzie się długo opierał Agnes.

 

Agata:

 

-Agata idziesz?- usłyszałam z dołu głos Stefana. Zorganizował spotkanie z Bonnie i Caroline. Za mulatką bardzo się stęskniłam, natomiast blondynki nie miałam okazji poznać, co nadrobię dzisiaj. To bardzo miłe ze strony Stefana. Przyda mi się towarzystwo i rady dziewczyn.

Nie odpowiadając na zadane pytanie, zabrałam telefon i ruszyłam na parter. Gdy ujrzałam Stefana stojącego przy drzwiach rzuciłam:

-Chodźmy.

W czasie jazdy do domu Caroline, bo tam miałyśmy się spotkać, rozmawialiśmy zarówno o nim jak i o mnie. Przemogłam się i powiedziałam Stefanowi o moim ojcu, chodź nie było to łatwe. On natomiast uchylił mi rąbka tajemnicy o swoim dzieciństwie. Reasumując podróż minęła nam miło. Będąc na miejscu, Salvatore musiał pokazać swoją elokwencję i kulturę otwierając mi drzwi od samochodu oraz odprowadzając mnie pod same drzwi domu wampirzycy. Otworzyła mi je Caroline we własnej osobie i po przedstawieniu siebie mocno uściskała. Chciałam już wchodzić, ale zatrzymał mnie głos Stefana:

-Nie pożegnasz się ze mną?

Podeszłam do niego i lekko musnęłam jego usta. Chciałam się oderwać, ale przyciągnął mnie z powrotem do ciebie w namiętnym pocałunku.

Tak trudno będzie mi skończyć ten związek...-pomyślałam

Po czułym żegnaniu, weszłyśmy z Caroline do salonu, gdzie na kanapie siedziała Bonnie. Podbiegłam do niej i mocno uściskałam.

-Stęskniłam się- powiedziała. W odpowiedzi tylko mocniej się w nią wtuliłam.

-No dobra dziewczyny, balangę czas zacząć- usłyszałyśmy podekscytowany głos blondynki. Dopiero teraz zobaczyłam, że na stole znajduję się mnóstwo różnego rodzaju alkoholi i przekąsek. Ze zdziwienia otworzyłam szeroko usta.

-Mówiłam jej że tego wszystkiego nie damy rady  wypić i zjeść, ale wiesz jaka jest Caroline. –zaśmiała się mulatka

-Oj przestańcie już marudzić. Zaczynamy!- krzyknęła wampirzyca włączając jednocześnie głośno muzykę.

Chcąc nie chcąc musiałam wypić chociaż jedno piwo i kilka zrobionych przez gospodynię drinków. Kręciło mi się w głowie, ale nie byłam pijana. Rozmowa od początku się kleiła, a ja nie czułam skrępowania. W pewnym momencie, po tym jak alkohol dodał mi odwagi, postanowiłam powiedzieć to co męczyło mnie od rana.

-Kto bardziej was kręci? Stefan czy Damon?-od razu spojrzały na mnie jak na wariatkę.

-Nie mów, że podoba ci się Damonek.- zaśmiała się ani trochę pijana Caroline, mimo tego ci wypiła, a było tego spoko.

-Ehh… to długa historia.- westchnęłam zniechęcona

-Opowiadaj.- zachęciła mnie Bonnie wyłączając muzykę

I tak oto streściłam im każdą minutę bycia w pensjonacie Salvatorów. Obydwie wgapiały się we mnie szeroko otwartymi oczami. Gdy skończyłam jako pierwsza odezwała się blondynka:

-To wpakowałaś się w niezłe gówno.

-Dziękuję za szczerość.- mruknęłam niezadowolona z jej podsumowania.- Miałam nadzieję, że mi pomożecie

-Nie przepadam za Damonem, ale jeśli traktujesz go tak jak opisywałaś to nie możesz się męczyć w związku z jego bratem.- odezwała się mulatka.

-Popieram Bonnie- powiedziała wampirzyca, która nadal wlewała w siebie drinka.

-Dziękuję wam dziewczyny- odparłam i dosłownie rzuciłam się na nie i zaczęłam je przytulać. Po chwili wszystkie zaczęłyśmy się niepohamowanie śmiać.

Niestety po jakiś 3 godzinach super zabawy przyjechał po mnie chłopak. Pożegnałam się z dziewczynami i razem ze Stefanem ruszyliśmy w stronę pensjonatu.

-Jak się bawiłaś?- spytał

-Było świetnie!- odpowiedziałam szczęśliwa- Dawno się tak dobrze nie bawiłam

-Yhym…

-Stefan co się dzieje? Jesteś dzisiaj jakiś dziwny.- powiedziałam zmartwiona

-Co? Ja?-nagle jak gdyby wyrwał się z transu- Przepraszam zamyśliłem się.

-Jasne, nic się nie stało- posłałam mu uśmiech. Przez resztę drogi jechaliśmy w ciszy.

 

Byliśmy już w domu, gdy Stefan poprosił mnie:

-Agata, mogłabyś przynieść z mojego pokoju jakąś koszulkę z krótkim rękawkiem? Proszę.- zrobi słodkie oczka

-Jasne- powiedziałam z uśmiechem.

Weszłam po schodach kierując się do pokoju Salvatora, gdy nagle…

 


Podziel się
oceń
5
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Rozdział XIX

sobota, 12 stycznia 2013 16:50

Agata:

 

Pół nocy nie mogłam spać. Myślałam o tym co działo się przez ostatni tydzień. Moje niewiadome pojawienie się tutaj, Chodzenie ze Stefanem, kłótnia z Damonem, wypadek… Jak on mógł mi powiedzieć, że jestem taka jak Katherine. Przecież nie jestem egoistką bez serca i nie bawię się nimi. Po prostu w pewnym sensie pokochałam obydwu braci. Jak tego nie chciałam, moje serce w dalszym ciągu będzie należeć tylko i wyłącznie do Damona. Jednak z drugiej strony, po co jestem z młodszym Salvatorem?

Moje rozmyślenia przerwał dźwięk otwierających się drzwi do mojego pokoju. Było ciemno więc nie widziałam kto to dokładnie jest. Zorientowałam się jedynie, iż jest to mężczyzna. Więc albo Stefan, albo Damon. Nagle tajemnicza osoba położyła się koło mnie i przytuliła. Wtedy poczułam mocny zapach perfum, których używa mój chłopak. Pierwszy raz od nieszczęsnego wypadku poczułam się bezpiecznie w jego ramionach. Tego mi było trzeba… uczucie, że jestem dla kogoś ważna. Po kilku minutach spokojnie zasnęłam.

 

Obudziłam się wtulona w klatkę piersiową Stefana. Nadal spał, więc postanowiłam wymknąć się do kuchni i zjeść coś, bo dosłownie umierałam z głodu. Ciężko było wydostać się z objęć Salvatora, ale cudem udało mi się to bez obudzenia go. Zeszłam ze schodów i udałam się do wcześniej zaplanowanego pomieszczenia.

Postanowiłam zrobić naleśniki. Wyciągnęła m potrzebne produkty i usłyszałam głos, którego w tym momencie nie chciałam słuchać:

-Agata? Co ty tu robisz o 7 rano?

-Obchodzi cię to Damon?- odpowiedziałam oschle. Nie miałam zamiaru być dla niego miła. Po tym co powiedział nawet nie raczył mnie przeprosić.

-Agata… ja…- zaczął

-Ok. Czaję. Przeprosisz mnie i myślisz, że wszystko wróci do normy?- nie wytrzymałam- Nazwałeś mnie drugą Katherine i myślisz, że tak łatwo ci wybaczę?! Lepiej sobie od razu daruj.

-Ale… proszę…

-Skończ i wyjdź. Nie chcę cię oglądać.- nie dałam mu dojść do słowa.

-Nie! Dasz mi powiedzieć to co chcę!- podniósł głos, że aż się wzdrygnęłam.

-Mów i wyjdź

Zignorował to i zaczął mówić.

-Agata, ja wiem, że nie powinienem cię tak nazywać. Wierz mi, wcale tak nie myślałem i nigdy nie będę. Po prostu… nie mogę znieść tego, że jesteś ze Stefanem. Jesteście tacy radośni, gdy przebywacie ze sobą. A wiesz czemu? Zdajesz sobie sprawę czemu nie mogę wytrzymać?

Zaprzeczyłam ruchem głowy.

-Bo cię kocham!-dosłownie to wykrzyczał

Zamurowało mnie. Nie sądziłam, że kiedykolwiek usłyszę to z jego ust. Nie mogłam uwierzyć w to co przed chwilą się stało. Jeszcze niedawno wzdychałam do jego zdjęć, a teraz prawdziwy Damon z krwi i kości wyznaje mi miłość. Boże, to spełnienie moich marzeń.

-I dlatego, że cię kocham … Chcę, żebyś była szcześliwa. Jeśli jesteś z moim bratem… zrozumiem i nie będę próbował was rozdzielić, lecz jeśli nie…- mówił dalej- to go rzuć i bądź ze mną.

Co ja mam teraz zrobić? Rzucić Stefana dla związku z Damonem, czy olać Damona i być dalej ze Stefanem. Zranię alno jednego, albo drugiego. Co robic?!

-Ja…- nie wiedziałam co powiedzieć. Słowa ugrzęzły mi w gardle- ja musze pomyśleć.

-Dobrze rozumiem- odparł najwyraźniej smutny. Chyba sądził, że od razu rzucę mu się na szyję.- Muszę zaspokoić pragnienie., ale obiecuję, że nikogo nie zabiję.- posłał mi ledwo dostrzegalny uśmiech i zniknął. A mi już ode chciało się jeść.

 

**********

Hej wszystkim! Przepraszam, że zrobiłam taką długą przerwę, ale miałam wystawianie ocen   półrocznych i musiałąm się trochę przyłóżyć do nauki, ale teraz mam ferię i obiecuję, że w ciągu tych dwóch tygodni dodam 5 rozdziałów. Mam nadziję, że się cieszycie:)

PS. Jeśli macie do mnie jakieś pytanie to piszcie w komentarzach. Postaram się odpowiedzieć.

Pozdrawiam:*

Agata


Podziel się
oceń
9
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Informacja

środa, 02 stycznia 2013 22:32

Hej! Założyłam 2 bloga o TVD. Jeśli chcecie zajrzeć to zapraszam: http://you-will-be-mine-again.blogspot.com/.

Agata


Podziel się
oceń
10
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

Rozdział XVIII

wtorek, 01 stycznia 2013 19:08

Damon:

Siedziałem w Grillu, piłem jakieś szczyny nazywane błędnie alkoholem i rozmyślałem o Agacie. Zresztą od kilku dni często mi się to zdarza. Nie miałem pojęcia jak ją przeprosić za to co powiedziałem. Przecież to przeze mnie wpadła pod samochód i zapadła w 4-dniową śpiączkę. Gdy dopijałem już 2 butelkę tego ohydnego alkoholu moje myśli skierowały się na tor „Czemu wszystkie kobiety wolą Stefana.” Nie oszukujmy się… to jest oczywiste, że jestem przystojniejszy, zabawniejszy i bardziej pociągający od niego. Jednak zawsze kobiety, przed którymi się otworzę i pokocham, wybierają Stefana. Wszyscy sądzą, że nie posiadam uczuć. Mylą się… Za każdym razem, gdy ukochana kobieta mnie odrzuca na rzecz Stefcia, rani mnie to coraz mocniej. Zabijam nie dla przyjemności, a dla zabicia wewnętrznej potrzeby kochania i bycia dla kogoś ważnym . Ehh… gdyby Agata zdawała sobie sprawę jak mogłaby mnie zmienić tylko kochając. Bo dla niej potrafiłbym zmienić swoje dotychczasowe życie. Ach no tak! Przecież uważa mnie za dupka bez uczuć. Może pora stać się takim? Wyłączyć te cholerne emocje, które nie dają mi spokojnie spać i stać się prawdziwą maszyną do zabijania, bez dobroci, litości i wyrzutów sumienia?

Spojrzałem na zegar wiszący naprzeciwko mnie i zobaczyłem, że dochodzi 1 w nocy. Czyli pora wracać do domu. Jednak zanim przekroczę próg pensjonatu wrzucę coś na ząb. Chyba każdy wie o co mi chodzi…

 

W pensjonacie…

        

W drodze do pokoju zabrałem butelkę Burbona i tanecznym krokiem ruszyłem w stronę mojej sypialni popijając trunek. To co zobaczyłem w pokoju zadziwiło mnie. Stał tam Stefan ze zdenerwowaną miną i najwyraźniej czekał na mnie. Ale no ludzie! Nie mógł poczekać w salonie czy gdzieś? Kiedyś mu mówiłem, żeby nie wchodził do mojego pokoju bez pozwolenia.

-Co ty tu robisz braciszku?

-Chcę porozmawiać.

-O…- tu spojrzałem na zegarek- 2 w nocy? Może przełożymy to na jutro?- dodałem ziewając.

 -Nie!- podniósł głos- Masz się nie zbliżać do Agaty! Widzę jak na nią patrzysz. Zrozum, ona jest moją dziewczyną i kocham ją. Nie chcę kolejnej powtórki z przyszłości!- krzyczał

Czyli Stefanek nie jest taki głupi jak myślałem. Domyślił się szybciej niż bym przypuszczał. Skoro już wie to nie będę się wypierał, zagram w otwarte karty.

-Po pierwsze nie krzycz, bo obudzisz Agatę. Po drugie, nie zabronisz mi się do niej zbliżać. Po trzecie, nie obchodzi mnie, że jest twoją dziewczyną i że ją kochasz. Ja… ja też ją kocham i nie odpuszczę więc nie masz o co prosić debilu. A teraz wyjdź!

-Jak to ją kochasz?!

Och jak ja uwielbiam te rodzinne, niewinne kłótnie…

-No normalnie idioto. WYJDŹ!

-Ostrzegam cię, tknij ją…- nie dokończył bo nie wytrzymałem i przyparłem go za gardło do ściany

-Nie groź mi! Piję ludzką krew. Jestem silniejszy. Nigdy ze mną nie wygrasz

Po wypowiedzeniu tych słów dosłownie wyrzuciłem go z mojego pokoju.

Teraz już spokojnie zdjąłem moją ulubioną czarną bluzkę i położyłem się spać.

 

Stefan:

 

Jak to on ją kocha?! Przecież ona jest MOJĄ dziewczyną. Nie może po raz kolejny mi tego zrobić! Najpierw Katherine później Elena, a teraz Agata. Czy on naprawdę jest taki tępy i nie może odpuścić? Po prostu mam serdecznie dość Damona. Oczywiście znając go, będzie próbował odbić mi ukochaną. Nie mogę na to pozwolić. Jeśli chce walki to będzie ją miał.

 

Nie wiedziałem co ze sobą zrobić więc udałem się do pokoju Agaty. Wyglądała jak brązowowłosy anioł, gdy spała. Jest taka piękna…

Położyłem się obok niej na łóżku, wtuliłem się w jej plecy i bardzo szybko zasnąłem. 


Podziel się
oceń
13
1

komentarze (18) | dodaj komentarz

niedziela, 20 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  10 622  

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 10622

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl